wtorek, 21 kwietnia 2009

spódnicospodnie

Ich pierwsze wyjście. Udają spódnicę, a nie podnoszą się na wietrze do góry ku rozpaczy kolegów :) 

sweter - hm, spódnicospocnie - benetton (z lumpa;>), rajstopy - miss marylin, buty - dr martens, torebka - lonsdale (z allegro), pasek - reserved

10 komentarze:

nothh pisze...

no masz racje to ze nie podnosza sie na wietrze to jest ogromny plus bo zawsze mam z tym problem :P

playacool pisze...

fajniuche są te kiecogacie , tylko szkoda mi kolegów , no ale co zrobić :P pozdrawiam

riennahera pisze...

warto było iść do Jedynki, jak widać :)

Gia pisze...

Uwielbiam spódnicospodnie! :) Sama mam w domu 2 pary ^^

Killercola pisze...

Torebka tutaj tak sobie się mi widzi. Co do, jak to ładnie ujęto, kiecogaci, nigdy nie byłam do nich przekonana, ale jakoś ładnie tu wyglądają, może kiedyś spróbuję :)

miszona pisze...

czyżby rajtki trochę krzywo założone ? ;)

Vogue in the City pisze...

spodnicospodnie to swietny pomysl :D takim oldschoolem zawialo


tasteofvogue.com

Agata Natalia pisze...

Przejrzałam cały Twój blog szybko.Masz diablo fajny image! Odważny i ciekawy.Pierwsze skojarzenie,że tak po londyńsku :)

Babsztyl pisze...

skinhead girl ;)

Caramell pisze...

Pokroiłabym się dla genialnych spódnicospodni ;x i rajspopki świetne ^^

Prześlij komentarz